Solidar Śląsko Dąbrow

Górnicy w siedzibie KW czekają na delegację rządową

Trwa okupacja siedziby zarządu Kompanii Węglowej. 18 listopada ma się odbyć spotkanie w sprawie przyszłości spółki z udziałem premier Ewy Kopacz i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego  – taką informację przedstawił protestującym górnikom w nocy z czwartku na piątek wicewojewoda śląski Andrzej Pilot. Od rana we wszystkich kopalniach KW trwają masówki informacyjne dla załogi. 
 
– Pan wicewojewoda odwiedził nas przed 2.00 w nocy i powiedział, że pani premier i wicepremier Piechociński przyjadą 18 listopada i dołożą wszelkich starań, aby rozwiązać problemy Kompanii Węglowej i poprosił, abyśmy przerwali okupację. Ale nam nie wystarczą już kolejne deklaracje. Czekamy na przedstawiciela Ministerstwa Gospodarki, jeżeli będziemy musieli czekać do 18 listopada, to poczekamy – powiedział Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności.
 
W czasie, gdy ok. 200 górników okupuje budynek zarządu Kompanii Węglowej, w kopalniach i zakładach należących do spółki trwają masówki informacyjne dla załóg. – Ludzie rozumieją powagę sytuacji i obawiają się o to, co będzie jutro. Ale widać też determinację. Na pewno będą bronić swoich zakładów i swoich miejsc pracy – podkreśla Jarosław Grzesik.
 
13 listopada liderzy górniczych central związkowych przygotowali petycję do premier Ewy Kopacz, w której zaapelowali o pilną interwencję szefowej rządu w sprawie dramatycznej sytuacji Kompanii Węglowej oraz spełnienie obietnic, które podczas tzw. szczytu węglowego w maju złożył ówczesny premier Donald Tusk – Jedna z tych obietnic brzmiała, że plany naprawcze przygotowywane przez zarządy spółek węglowych nie będą zawierały zapisów o zamykaniu kopalń i likwidacji miejsc pracy. Dzisiaj dowiadujemy się od zarządu KW, że najlepszym rozwiązaniem byłoby właśnie zamknięcie kilku kopalń i zwolnienie pracujących w nich ludzi. To naprawdę ostatni moment, aby premier Kopacz włączyła się w proces ratowania polskiego górnictwa. Za chwilę będzie za późno, utracimy bezpowrotnie tysiące miejsc pracy, a na Śląsku dojdzie do niekontrolowanego wybuchu niepokoju społecznego – przestrzega szef górniczej „S”
 
Bezpośrednim powodem rozpoczęcia akcji protestacyjnej w siedzibie Kompanii Węglowej jest czwartkowa zapowiedź zarządu spółki o braku środków na wypłatę grudniowych pensji dla pracowników. Prezes Mirosław Taras oświadczył związkom zawodowym, że nie udało mu się pozyskać źródeł finansowania kluczowych elementów programu naprawczego spółki. Strona związkowa uznała, że zarząd utracił wiarygodność i zażądała interwencji nadzoru właścicielskiego. 
 
łk
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.