Solidar Śląsko Dąbrow

Darmowe leki dla emerytów

Wprowadzenie darmowych lekarstw dla emerytów było jedną z ważniejszych zapowiedzi przedwyborczych PiS. Politycy tej partii nie wycofują się ze złożonych obietnic, ale podkreślają, że darmowe leki otrzymają tylko najbiedniejsi emeryci i renciści.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski poinformował podczas rozmowy z dziennikarzami, że bezpłatne lekarstwa będą otrzymywali emeryci i renciści, którzy ukończyli 75 lat i pobierają świadczenie nie przekraczające 130 proc. najniższej emerytury, która wynosi obecnie 880,45 zł. Darmowe lekarstwa będą wydawane na receptę, pod warunkiem, że zostały wpisane na listę refundacyjną. Marszałek zaznaczył, że jak wynika z badań, 30 proc. pacjentów nie stać na zrealizowanie recept. Zaprezentował również wstępne wyliczenia, według których do bezpłatnych leków uprawnionych może być ok. 280 tys. seniorów. Dla budżetu państwa będzie to wydatek rzędu 200 mln zł rocznie. Nowe rozwiązania, jako priorytetowe dla nowego rządu, mają wejść w życie w ciągu najbliższych 100 dni.

Plusy i minusy
Zdaniem dr. Zbigniewa Kuźmiuka, eurodeputowanego PiS, wprowadzenie darmowych leków dla najmniej zamożnych emerytów jest niezbędne. – Wydaje się, że starszym, schorowanym ludziom te leki zwyczajnie się należą i państwo powinno być stać na to, by je sfinansować – mówi ekonomista.

Podkreśla, że w ostatnich latach systematycznie wzrasta odpłatność za leki refundowane, co jest konsekwencją nowelizacji ustawy refundacyjnej przez koalicję PO-PSL. – System kontroli lekarzy sprawił, że w sytuacji, gdy mają jakiekolwiek wątpliwości, wypisują recepty płatne w 100 proc. Jeżeli dany lek zarejestrowany jest tylko na jedną jednostkę chorobową, to lekarz nie ma prawa wypisać go na inną z refundacją. Odpłatność za leki jest już tak wysoka, że bardzo często ludzi chorych nie stać na wykupienie wszystkich medykamentów, które ordynują lekarze – mówi dr Kuźmiuk. W jego ocenie wzrost odpłatności za leki jest szczególnie dotkliwy dla ludzi starszych, często leczących się na kilka chorób równocześnie.

– Waloryzacja świadczeń jest w Polsce nędzna, z upływem lat ludzie znajdują się w coraz gorszej sytuacji, wielu emerytów i rencistów prowadzi jednoosobowe gospodarstwa domowe, w których opłaty za leki stanowią sporą część wydatków – ocenia prof. Ryszard Bugaj. Jednak jego zdaniem zupełne zniesienie opłat za lekarstwa nie jest najlepszym pomysłem. Może prowadzić do nadużyć, np. wystawiania recept „na emeryta”, czy handlowania refundowanymi lekami. Ekonomista podkreśla, że korzystniejszym rozwiązaniem byłoby ogólne obniżenie cen leków i zwiększenie refundacji.

Tak to robią inni
Raport OECD „Health at Glance 2015” pokazał, że pacjenci w Polsce płacą za leki rzeczywiście znacznie więcej, niż chorzy w innych krajach. Państwo pokrywa zaledwie 32 proc. kosztu leków, pozostałą część chorzy muszą finansować sami. W tym rankingu znaleźliśmy się poniżej średniej OECD, która wynosi 57 proc. Dla porównania w Luksemburgu refundacja wynosi blisko 82 proc. ceny leku, pacjenci płacą 13 proc., a 5 proc. pokrywa ubezpieczenie. Natomiast w Holandii refundacja sięga 80 proc. ceny leku.

Jak wynika z informacji zamieszczonych na portalu „Gazeta Lekarska”, w Niemczech z opłat za leki zwolnionych jest blisko 50 proc. społeczeństwa – dzieci, seniorzy, osoby najbiedniejsze, ciężko i przewlekle chorzy. W Wielkiej Brytanii stosowane jest współpłacenie za leki, ale z tego obowiązku  zwolnione są m.in. osoby po 60 roku życia, dzieci i kobiety w ciąży. W Danii refundacja zależy od wydatków poniesionych przez pacjenta na leki. Nie należy się ona tym chorym, którzy za leki zapłacili mniej niż równowartość 116 euro rocznie. Wyjątkiem są osoby niepełnoletnie, które otrzymują zwrot w wysokości 60 proc. Portugalia stosuje cztery kategorie refundacji. Pacjent płaci 10, 31, 73 lub 95 proc. ceny leku. Jego przynależność do danej kategorii określa ministerstwo zdrowia, ale w pełni refundowane są m.in. leki przeciwcukrzycowe, przeciwpadaczkowe, przeciwnowotworowe, stosowane przy hemofilii i chorobie Parkinsona.

Agnieszka Konieczny
źródło foto:pixabay.com

 

Dodaj komentarz