Solidar Śląsko Dąbrow

Cud premiera do szkół nie dociera

Ok. 6 tys. nauczycieli i pracowników oświaty pikietowało przez siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. Protestujący domagali się zwiększenia nakładów finansowych na oświatę, zaprzestania likwidacji szkół i zwolnień nauczycieli oraz wstrzymania prac nad zmianami w Karcie Nauczyciela. Pikieta była częścią Ogólnopolskich Dni Protestu odbywających się w Warszawie od 11 września.

– Rząd uważa, że polski nauczyciel jest złym nauczycielem i trzeba go dociążyć – powiedział przewodniczący oświatowej Solidarności Ryszard Proksa. Przypomniał, że rząd zlekceważył opinie związków zawodowych w trakcie prac nad zmianami w Karcie Nauczyciela. Jeżeli zmiany wejdą w życie, to czas pracy nauczycieli ulegnie dalszemu wydłużeniu, a jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych już wynosi on ponad 40 godzin tygodniowo.

Związkowcy domagali się też wycofania z reformy oświaty, wprowadzenia standardów oświatowych określających m.in. liczbę uczniów w klasach oraz przywrócenia nauczycielom prawa do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę.

W petycji do minister edukacji Krystyny Szumilas napisali m.in. „że oświata jest dobrem całego narodu i nie wolno jej traktować jako wydatek budżetowy, ale jako ważną i niezbędną inwestycję w przyszłość młodego pokolenia. Nie możemy pozwolić, aby krótkowzroczne i nieprzemyślane zmiany doprowadziły do dalszego obniżania jakości kształcenia pokoleń Polaków” – podkreślili związkowcy.

Protestujący przynieśli ze sobą transparenty z napisami: „MEN – Marnowanie Edukacji Narodowej” i „Cud premiera do szkół nie dociera”. Na ulotkach, które rozdawali, było wymienionych 10 grzechów głównych szefowej resortu Krystyny Szumilas, czyli m.in. zmiany w podstawie programowej, obniżanie jakości kształcenia i obowiązkowe posyłanie sześcioletnich dzieci do szkół.

– Podczas pikiety było sporo happenigowych form protestu. M.in. 10 osób z maskami minister Szumilas trzymało tabliczki, na których każda z nich wypisała jeden z tych 10 grzechów. Oprócz tego grupa rekonstrukcyjna zaprezentowała scenkę historyczną. To była walka zwolenników prawdziwej oświaty z grupą szlachetków reprezentujących swoje partykularne interesy. Walka skończyła się happy endem. Zwyciężyli zwolennicy prawdziwej oświaty – powiedział Lesław Ordon, szef nauczycielskiej Solidarności w regionie śląsko-dąbrowskim.

Zdjęcia z Ogólnopolskich dni protestu zobacz tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.