Co z obietnicami złożonymi strażakom?
Żaden akt prawny poprawiający warunki pełnienia służby w Państwowej Straży Pożarnej nie jest gotowy. MSWiA nie wywiązało się z porozumienia podpisanego ze stroną związkową 6 marca. – Stoimy w miejscu – mówi Adam Rogoza, przewodniczący Międzyregionalnej Śląskiej Sekcji Pożarnictwa NSZZ „Solidarność”.
Jeden z kluczowych zapisów porozumienia z 6 marca dotyczy wprowadzenia w służbach podległych resortowi spraw wewnętrznych, w tym Państwowej Straży Pożarnej, dodatku mieszkaniowego na wzór dodatku obowiązującego w wojsku. Wprawdzie MSWiA przygotowało projekt stosownej ustawy, ale rozporządzenie dotyczące wysokości mnożników lokalizacyjnych zawierało błędy i po konsultacjach społecznych trafiło do kosza. – Nowego rozporządzenia do tej pory nie ma. Na to, by dodatki mieszkaniowe weszły w życie 1 lipca, jak obiecywał pan premier, nie ma już szans – dodaje Rogoza.
Przypomina, że w zależności od miejsca pełnienia służby dodatki miałyby wynosić od 900 do 1800 zł. Ich wysokość w poszczególnych komendach ma być ustalana właśnie w oparciu o mnożniki lokalizacyjne. – Zabrakło staranności przy opracowywaniu tych mnożników, co doprowadziło do absurdów – podkreśla przewodniczący i podaje przykład Rybnika, w którym znajduje się jedna komenda PSP zabezpieczająca zarówno miasto, jak i powiat. Nie wiadomo, jakiej wysokości dodatek otrzymywaliby zatrudnieni w niej strażacy. Czy obliczany na podstawie mnożnika wskazanego dla miasta, czy uwzględniający wskaźnik ustalony dla powiatu.
Ponadto MSWiA miało przygotować taki projekt ustawy modernizacyjnej PSP na najbliższe 4 lata, w którym zabezpieczono by pieniądze na podwyżki. – Zapisaliśmy to w porozumieniu, ale mamy coraz większe wątpliwości, czy zostanie ono zrealizowane – mówi Adam Rogoza. Jak wyjaśnia, ustawa modernizacyjna to swego rodzaju plan działań, w którym ujmuje się m.in. wydatki na inwestycje budowlane, remonty, zakupy sprzętu, czy wyposażenia. Miały tam też zostać zapisane środki na wzrost wynagrodzeń.
Kolejny akt prawny, na który czekają strażacy, to rozporządzenie dotyczące czasu służby. Miało być gotowe do 4 maja. Dotychczas obowiązujące przepisy nierówno traktują funkcjonariuszy biorących udział w szkoleniach. Jedni mogą wliczyć szkolenie do czasu służby, inni muszą poświęcić na to swój dzień wolny.
AKTUALIZACJA 14 maja 2025 roku
14 maja premier Donald Tusk poinformował, że podjął decyzję o przeznaczeniu 13 mld zł na modernizację Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej i SOP. – Bezpieczeństwo to nie słowa, tylko działanie – podkreślił na platformie X.
W ocenie związkowców tego typu deklaracja złożona w przededniu pierwszej tury wyborów prezydenckich jest populistyczna i niewiarygodna. – Skoro bezpieczeństwo to działanie, to dlaczego przez ponad dwa miesiące od podpisania porozumienia ze związkami ze służb mundurowych rządzący nie zrobili nic, aby tę umowę zrealizować? – pyta Adam Rogoza. Przypomina, że swoje postulaty strażacy przedstawili stronie rządowej w listopadzie zeszłego roku, a na podpisanie porozumienia musieli czekać aż do marca. – To porozumienie wskazywało daty podjęcia konkretnych działań. One w ogóle nie są dotrzymywane. Niech pan premier pokaże konkretne akty prawne w legislacji. Niech przedstawi rozporządzenie dotyczące czasu służby strażaków. Miało się pojawić 4 maja, gdzie ono jest? – dodaje.
aga
źródło foto: Międzyregionalna Śląska Sekcja Pożarnictwa NSZZ „Solidarność”
