Solidar Śląsko Dąbrow

Bez energetyki konwencjonalnej będziemy skansenem

To w tym budynku zapadają złe decyzje. Jesteśmy tutaj, by powiedzieć: Precz z tą polityką – mówił przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Jarosław Grzesik przed siedzibą PGE Polskiej Grupy Energetycznej w Warszawie podczas demonstracji zorganizowanej przeciwko wygaszaniu elektrowni węglowych.

Jarosław Grzesik zaznaczył, że podobne decyzje dotyczące likwidacji elektrowni konwencjonalnych zapadają także w pozostałych spółkach energetycznych: Tauron Polska Energia oraz w spółce Enea. – Dlatego pójdziemy stąd wszyscy razem pod siedzibę Ministerstwa Aktywów Państwowych, bo minister aktywów państwowych jest większościowym udziałowcem tych grup energetycznych. I minister nie robi nic, żeby naprostować prezesów w tych spółkach energetycznych. Ci ludzie doprowadzą do tego, że stracimy kontrolę nad naszą energetyką, stracimy kontrolę nad naszym przemysłem nad całą gospodarką, a my w domach będziemy mieli ograniczony dostęp do prądu i ciepła. Nie możemy na to pozwolić – powiedział przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „S”.

Szef Regionu Pomorze Zachodnie „S” Mieczysław Jurek zaznaczył, że rządzący łamią zapisy wcześniejszych umów społecznych. – Rządzą nami analfabeci. Dolna Odra, Rybnik i pozostałe elektrownie miały być wygaszane do 2030 roku. Ktoś tu się nie zna na kalendarzu – powiedział.

Liderzy „S” w Elektrowni Dolna Odra i Elektrownia Rybnik Anna Grudzińska oraz Ireneusz Oleksik podkreślali, że likwidacja konwencjonalnej energetyki zaczyna się od ich zakładów, ale obejmie także kolejne elektrownie. – Wyłączą jedną elektrownię, następną, nie będzie dla nas wszystkich pracy. Będziemy skansenem, a nie przemysłowym regionem – zaznaczył Ireneusz Oleksik.

W proteście biorą udział tysiące związkowców z „S”, których wspierają przedstawiciele innych central związkowych – OPZZ i Forum Związków Zawodowych. Do protestujących górników i energetyków dołączyli także reprezentanci innych branż. Związkowcy przygotowali petycję kierowaną do zarządu PGE Polska Grupa Energetyczna, w której domagają się m.in. natychmiastowego wycofania decyzji o przyspieszonej likwidacji Elektrowni Rybnik oraz Elektrowni Dolna Odra. – Konsekwencją tych decyzji będzie likwidacja kilku tysięcy miejsc pracy bezpośrednio w elektrowniach oraz w ich otoczeniu, a także pozbawienie dostaw energii cieplnej mieszkańców Gryfina i Rybnika – wskazali demonstranci w petycji do zarządu PGE.

ak