Bez dopłat nikt nie kupuje elektryków
Tylko 4 proc. Niemców, którzy w pierwszym kwartale 2025 roku kupili nowy samochód na prywatny użytek, wybrało samochody elektryczne – donosi portal welt.de. To kolejne dane, które potwierdzają, że elektryki sprzedają się tylko wówczas, gdy państwo do nich dopłaca. Bez dotacji nikt nie chce ich kupować.
Według oficjalnych danych Federalnego Urzędu Transportu Samochodowego w kwietniu w Niemczech zarejestrowano 45,5 tys. nowych samochodów elektrycznych, co stanowi 19 proc. wszystkich nowych pojazdów zarejestrowanych w tym miesiącu. Dane te z pozoru wskazują, że elektryki za Odrą sprzedają się całkiem nieźle. Jednakże, jak wyjaśnia portal welt.de, to jedynie złudzenie.
Dziennikarze portalu, wyliczyli na podstawie danych ubezpieczyciela komunikacyjnego HUK Coburg pochodzących od 13 milionów klientów, że elektryki w Niemczech kupują niemal wyłącznie klienci korporacyjni. Firmy w Niemczech wciąż mogą liczyć na ogromne ulgi podatkowe za zakup elektryków. Z kolei jeśli chodzi o klientów indywidualnych, to zainteresowanie elektrykami jest śladowe. Wśród mieszkańców Niemiec, którzy kupili nowy samochód na prywatny użytek w pierwszym kwartale 2025 roku, zaledwie 4 proc. wybrało auto zasilane silnikiem elektrycznym.
Zapaść na rynku elektryków w Niemczech trwa od początku 2023 roku, kiedy to radykalnie obniżono wysokość rządowych dopłat do zakupu tego typu samochodów, by rok później całkowicie je zlikwidować. Wcześniej, kupując w Niemczech samochód napędzany silnikiem elektrycznym, można było liczyć na tzw. „premię ekologiczną” wynoszącą nawet 9 tys. euro.
Dane przytaczane przez welt.de po raz kolejny potwierdzają, że samochody elektryczne sprzedają się wyłącznie wówczas, gdy państwo oferuje hojne dotacje. W umowie koalicyjnej nowego rządu federalnego w sposób ogólnikowy zapowiedziano powrót dotacji do zakupu samochodów elektrycznych. Jeżeli obietnica ta zostanie zrealizowana, pewnie znów uda się na jakiś czas sztucznie napompować sprzedaż aut z silnikami elektrycznymi.
W Polsce obecnie funkcjonuje system dopłat do zakupu, leasingu, a nawet wynajmu długoterminowego samochodów elektrycznych w ramach programu „NaszEauto”, który wystartował 3 lutego 2025 roku. Na jego realizacje rząd przeznaczył 1,6 mld zł. Warto pamiętać, że w odróżnieniu od Niemiec, Polska nie posiada własnych marek produkujących samochody elektryczne.
łk
Źródło foto: freepik.com
