Solidar Śląsko Dąbrow

600 ludzi do zwolnienia

Nawet 600 kolejarzy może stracić pracę, jeśli Śląski Zakład Przewozów Regionalnych zrealizuje zapowiedź zawieszenia kursów ponad 100 pociągów – alarmują szefowie regionalnych struktur kolejarskiej Solidarności. – Rozpoczęliśmy przygotowania do akcji protestacyjno-strajkowej. Nie zawahamy się przed zablokowaniem ruchu pociągów w regionie – zapowiedział dziś Mariusz Samek,  szef MOZ NSZZ Solidarność w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych.

O planach zawieszenia ponad 30 proc. wszystkich połączeń kolejowych w woj. śląskim poinformowało w czwartek  kierownictwo Przewozów Regionalnych. Decyzję tłumaczy brakiem dofinansowania ze Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego.

– Władze samorządowe województwa śląskiego nie chcą przyjąć do wiadomości, że co roku rosną koszty przewozów kolejowych, bo ceny podnoszą spółki odpowiedzialne za utrzymanie infrastruktury. W tym roku chcą dać na koleje tyle samo ile przed dwoma laty. To zdecydowanie za mało – podkreśla Tomasz Matera, szef Sekcji Zawodowej Przewozów Pasażerskich kolejarskiej Solidarności.

Mariusz Samek przypomina, że urząd marszałkowski  utworzył własną spółkę Koleje Śląskie i chce, aby 1 czerwca przejęła ona najbardziej obłożoną linię Częstochowa-Gliwice. – Ale nie zastanawia się co z pozostałymi liniami i co z pracownikami Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych. Zakład zatrudnia ponad 2200 osób. Obecne plany zawieszenia kursów i wejście Kolei Śląskich w czerwcu oznaczają masowe zwolnienia. Nie możemy do tego dopuścić – podkreśla Samek.

Kolejarze spodziewają się, że ostateczna decyzja o zawieszeniu 100 pociągów zostanie ogłoszona już w przyszłym tygodniu. – Natychmiast po jej ogłoszeniu rozpoczniemy działania protestacyjno-strajkowe – zapowiada Samek

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.