Sebastian Skrzypczyński, a nie jak wcześniej podawano Mauro Lucero, będzie przeciwnikiem Damiana Jonaka na gali Wojak Boxing Night w Raciborzu 18 lutego. - To bardzo ambitny bokser, więc na pewno nie będzie łatwo - mówi mistrz WBA Intercontinental oraz WBC Baltic.
Lucero, z którym Damian miał skrzyżować rękawice, ostatecznie wycofał się z walki ze względu na problemy z wizą wjazdową do Polski. - W walkach rankingowych już tak niestety jest, że przeciwnik może zmienić się w ostatniej chwili. Stoczyłem już kilkadziesiąt walk na amatorskim i zawodowym ringu i wiem, ze takie rzeczy się zdarzają. Do każdej walki staram się przygotować jak najlepiej i na ringu dostarczyć kibicom jak najwięcej emocji, bez względu na to, kto jest moim przeciwnikiem - mówi nasz solidarnościowy mistrz.
Sebastian Skrzypczyński, który w Raciborzu zastąpi pięściarza z Meksyku, już raz boksował z Jonakiem. - To było jeszcze w boksie amatorskim. Wtedy udało mi się wygrać. Sebastian to bardzo waleczny pięściarz, zawsze stara się wyprowadzać bardzo dużo ciosów. Ostatnio wygrał ze znacznie wyżej od siebie notowanym zawodnikiem Danielem Urbańskim i to przez nokaut w trzeciej rundzie. Na takich pięściarzy zawsze trzeba uważać. Trzeba być skoncentrowanym do końca, bo boks jest takim sportem, że chwila nieuwagi może skończyć się porażką - podkreśla Jonak.
W Raciborzu po raz drugi w ostatnim okresie walkę Jonaka będą mieli okazję zobaczyć na żywo kibice ze Śląska. W październiku podczas gali w katowickim Spodku Damian pokonał na punkty pochodzącego z Kongo Alexa Bunemę. Damian zajmuje obecnie trzecią pozycję w rankingu WBC kategorii junior średniej. Pięściarz ze Śląska jest najwyżej notowanym Polakiem w aktualnym zestawieniu World Boxing Council.