Wniosek o kontrolę PIP w szpitalu

dodano: 09-09-2010 16:36
Wniosek o kontrolę PIP w szpitalu

- Dzisiejsze oświadczenie prezydenta Dąbrowy Górniczej zawiera nieprawdziwe i krzywdzące dla Solidarności opinie. W ten sposób Zbigniew Podraza próbuje najwyraźniej przykryć swoją niewiedzę i popełnione w przeszłości błędy - komentuje przewodniczący Zarządu Regionu Piotr Duda, który wystąpił do Państwowej Inspekcji Pracy o kompleksową kontrolę w szpitalu w Dąbrowie Górniczej oraz firmach Aspen i Naprzów.

Szef regionalnej Solidarności z oburzeniem przyjął treść oświadczenia Zbigniewa Podrazy. Jak mówi, wiele z zawartych tam stwierdzeń jest całkowicie nieprawdziwych. - Gdyby pan prezydent był odpowiedzialny za miasto i jego mieszkańców, nigdy by nie dopuścił do tego, że pracownicy szpitala, którego organem założycielskim jest miasto, są od 6 lat traktowani jak worek kartofli i przerzucani z miejsca na miejsce - komentuje Piotr Duda.

- Prezydent powinien dbać o to, by w podległych mu placówkach prawa pracownicze były szanowane. Dyrektor szpitala odpowiedzialny za tolerowania łamania prawa pracy przez firmy świadczące usługi dla szpitala powinien więc zostać pociągnięty do odpowiedzialności służbowej. Tymczasem nic takiego się nie dzieje, a winę za ten kryzys i dramat ludzi przerzuca się na Solidarność - dodaje szef Śląsko-Dąbrowskiej „S”.

Dlatego dziś Piotr Duda jako członek Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP zwrócił się do Państwowej Inspekcji Pracy z wnioskiem o kompleksową kontrolę w Szpitalu Specjalistycznym w Dąbrowie Górniczej oraz firmach Aspen i Naprzód. Kontrolą objęta będzie zarówno prawidłowość przestrzegania prawa pracy w tych podmiotach, jak i cały przebieg restrukturyzacji zatrudnienia w szpitalu i związane z nim przekazywanie salowych do Aspenu i Naprzodu.

Oburzona dzisiejszym oświadczeniem Zbigniewa Podrazy jest też Elżbieta Żuchowicz, szefowa szpitalnej Solidarności. - Prezydent próbuje uciec od odpowiedzialności. Choć przebywamy w tym samym budynku, to wciąż nie znalazł nawet 5 minut, żeby się z nami spotkać. Nic więc dziwnego, że w ogóle nie orientuje się, kto ma w tym sporze rację. 

- To smutne, że niemal dokładnie w 30-lecie powstania we Polsce niezależnego ruchu związkowego w taki sposób omija się przepisy prawa pracy - dodaje Piotr Duda. - Jako Solidarność rozumiemy, że czasem niezbędna jest restrukturyzacja zatrudnienia i zwolnienia pracowników. Powinno się to jednak odbywać w cywilizowany sposób, poprzez rozwiązanie umowy o pracę i odprawy pieniężne. Zamiast tego ludzi przerzuca się jak worek kartofli, szuka luk w prawie i jeszcze twierdzi się, że jest to zgodne z przepisami. - Po lekturze dzisiejszego oświadczenia zastanawiam się, czyim tak naprawdę prezydentem jest Zbigniew Podraza? Mieszkańców Dąbrowy Górniczej czy może raczej sprytnych krakowskich biznesmenów, dbających wyłącznie o stan własnego konta? - pyta Piotr Duda.

Stop 67


Sala konferencyjna

Górnicza Solidarność