Wciąż nie ma porozumienia w DB Schenker

dodano: 25-08-2010 09:50
Wciąż nie ma porozumienia w DB Schenker

Na listach do zwolnienia nie będzie osób, które są jedynymi żywicielami rodziny – jest to jak na razie jedyny punkt, w którym związkowcom z DB Schenker udało się osiągnąć porozumienie z pracodawcą. W dalszym ciągu nie ma zgody zarządu na wypłacenie zwalnianym pracownikom wyższych odpraw.

Ponad miesiąc temu organizacje związkowe działające w spółkach wchodzących w skład Grupy DB Schenker – drugiego pod względem wielkości prywatnego przewoźnika kolejowego w Polsce – wszczęły spory zbiorowe z pracodawcą, domagając się wyższych odpraw dla zwalnianych pracowników. Zarząd spółki zaproponował siedmiokrotność przeciętnego wynagrodzenia, jednak nie więcej niż 35 tys. zł. Związkowcy uważają, że odchodzący pracownicy powinni otrzymać po 60 tys. zł. Argumentują, że są to osoby, które przepracowały w firmie po 20, a nawet 30 lat i zasługują na godne odejście.

Zwolnienia w DB Schenker mogą objąć nawet 200 osób i są związane z restrukturyzacją Grupy prowadzoną przez nowego właściciela. – Od momentu ogłoszenia sporu zbiorowego udało się doprowadzić do dwóch spotkań z pracodawcą, ale wciąż nie ma zgody na wypłacenie wyższych odpraw. Równocześnie zarząd kwestionuje zasadność wszczęcia przez nas sporu zbiorowego, uważając, że nie mieliśmy wystarczających przesłanek do podjęcia takiego działania – mówi Edward Koba z Solidarności DB Schenker Rail Zabrze. Zdaniem pracodawcy spółki nie stać na odprawy w wysokości wskazanej przez związkowców. Natomiast programu dobrowolnych odejść nie chce wprowadzić argumentując, że będą chcieli skorzystać z niego pracownicy, którzy są firmie potrzebni.

Podczas rozmów z pracodawcą związkowcy domagali się też wprowadzenia programu przekwalifikowań. – Zamiast zwalniać powinniśmy przygotować pracowników do pracy na innych stanowiskach, czy w zawodach, które są w firmie deficytowe – dodaje Leszek Piskała. Jednocześnie związkowcy alarmują, że pogarsza się sytuacja ekonomiczna Grupy, co może  doprowadzić do kolejnych zwolnień.

Stop 67


Sala konferencyjna

Górnicza Solidarność