W „zielonej” Szwecji zabrakło prądu

W Szwecji brakuje energii. Kilka dni ostrej zimy wystarczyło, aby stało się jasne, że stabilnego systemu energetycznego nie da się zbudować na odnawialnych źródłach energii. Szwedzi zostali zmuszeni do importu prądu, również tego, produkowanego z polskiego węgla. 
 
Szwecja, która jest jednym z europejskich liderów pod względem rozwoju energetyki wiatrowej, stanęła w obliczu blackoutu. Z powodu srogiej zimy zapotrzebowanie na energię elektryczną w tym kraju w ostatnich dniach bije kolejne rekordy. W ubiegłym tygodniu niedobór mocy wyniósł 1700 MW. 
 
Pod koniec 2020 roku rządząca w Szwecji koalicja socjaldemokratów i zielonych podjęła decyzję o przedwczesnym wyłączeniu dwóch reaktorów jądrowych, które stabilizowały tamtejszy system energetyczny, w coraz większym stopniu oparty o niestabilne i nieefektywne farmy wiatrowe. Kilka dni mrozu w połączeniu ze słabszym niż zwykle wiatrem zmusiło Szwedów do uruchomienia elektrowni na olej opałowy w Karlshamn oraz importu energii m.in. z Polski, Niemiec i Litwy. Ceny energii w tym kraju poszybowały z poziomu 30 euro za Mwh do 200 euro za Mwh. 
 
Szwedzkie media donoszą o zakładach przemysłowych, które zostały zmuszone do przerwania produkcji z powodu wysokich cen energii. 7 lutego telewizja publiczna STV zaapelowała do obywateli o zmniejszenie zużycia prądu m.in. poprzez nieodkurzanie mieszkań. 
 
Kryzys energetyczny wywołał gorącą debatę polityczną. Christoferr Heibrand, polityk opozycyjnej partii Liberałowie w wypowiedzi dla ogólnokrajowego dziennika „Expressen” oskarżył rządzących o doprowadzenie do obecnej sytuacji. – Jak przetrwa naród przemysłowy w północnej Europie, jeśli nie będziemy w stanie wyprodukować wystarczającej ilości energii, aby przetrwać normalną zimę? – zapytał polityk. 
 
Groźba blackoutu nie spowodowała jednak refleksji wśród rządzących. Według rzecznika ds. energii Lorentza Tovatta z koalicyjnej partii Zieloni, Szwecja wciąż powinna inwestować w energetykę wiatrową, gdyż „mitem jest, że nie ma wiatru, gdy jest zimno”. 
 
łk
żródło foto:pixabay.com/CC0