W PEP zostaną uwzględnione zapisy umowy społecznej

Ostateczny kształt Polityki Energetycznej Polski będzie uwzględniał zapisy umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa, w tym również kwestie inwestycji w nowoczesne, niskoemisyjne technologie węglowe – to najważniejsze ustalenia kolejnej rundy rozmów pomiędzy przedstawicielami rządu i stroną związkową, która odbyła się 9 lutego w Katowicach.  
 
We wtorkowych negocjacjach z przedstawicielami związków zawodowych obok wiceministra aktywów państwowych i pełnomocnika rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węgla kamiennego uczestniczył szef resortu klimatu Michał Kurtyka. Minister przedstawił stronie społecznej treść przyjętej 2 lutego przez Radę Ministrów uchwały dotyczącej Polityki Energetycznej Polski do roku 2040. Przyjęcie tego dokumentu przed podpisaniem umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa oraz gospodarki Górnego Śląska wzbudziło spore kontrowersje wśród związkowców. 
 
Uchwała dotycząca PEP nie została jeszcze opublikowana w całości. Ministerstwo klimatu podało jednak, że dokument zakłada  m.in. co najmniej 23 proc. udział odnawialnych źródeł energii w polskim miksie energetycznym w 2030 roku, redukcję emisji gazów cieplarnianych o ok. 30 proc. w 2030 roku w porównaniu do roku 1990, budowę ok. 5,9 GW mocy w morskich farmach wiatrowych do 2030 roku i uruchomienie pierwszej elektrowni jądrowej w 2033 roku. 
 
– W uchwale Rady Ministrów dotyczącej PEP są dwa bardzo istotne zobowiązania. Pierwsze jest takie, że jest to nadal dokument otwarty, a jego ostateczny kształt będzie wynikać z tego, co ustalimy w ramach umowy społecznej – powiedział po zakończeniu rozmów Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.
 
Jak podkreślił, drugie zobowiązanie zawarte w rządowej uchwale dotyczy ujęcia w PEP inwestycji we wszystkie nowoczesne, niskoemisyjne technologie węglowe, które znajdą się w umowie społecznej dotyczącej transformacji sektora wydobywczego. – Z perspektywy zagospodarowania węgla jest to rzecz bardzo ważna, bo możemy tam ulokować od 10 do 14 mln ton węgla – dodał szef śląsko-dąbrowskiej „S”.
 
Podczas rozmów 9 lutego po raz kolejny potwierdzono daty dotyczące zakończenia wydobycia węgla energetycznego w Polsce oraz funkcjonowania poszczególnych kopalń. – Ustaliliśmy i rozwialiśmy wątpliwości, że kończymy wydobycie w Polsce w roku 2049, a wszystkie daty z porozumienia 25 września są zachowane – zaznaczył Dominik Kolorz. 
 
Dalsze rozmowy na temat umowy społecznej dla górnictwa będą toczyć się w grupach roboczych, które mają rozpocząć prace w czwartek 11 lutego. Kolejne spotkanie plenarne przedstawicieli rządu i związków zawodowych zaplanowano na poniedziałek 15 lutego. 
 
łk