W 1980 roku z inspiracji ówczesnego przewodniczącego Solidarności w kopalni Chwałowice Zygmunta Kucieja, komisja zakładowa podjęła decyzję o wykonaniu związkowego sztandaru. Wyhaftowały go siostry z zakonu karmelitanek bosych z Elbląga. 29 listopada 1981 roku sztandar został uroczyście poświęcony podczas mszy świętej, odprawionej w Sanktuarium Maryjnym w Chwałowicach. Poświęcenia dokonał nieżyjący już ks. biskup Czesław Domin. - Uroczystość zgromadziła 24 poczty sztandarowe, a jako pierwszy zameldował się poczet z kopalni Wujek - wspomina Ernest Wolny, ówczesny działacz Solidarności z kopalni Chwałowice.
Rankiem 13 grudnia 1981 roku wiceprzewodniczący związku Wacław Szajner wraz z dwoma pracownikami kopalni wyniósł sztandar z zakładu. Zabrali również stary kopalniany sztandar, wykonany prawdopodobnie w latach 30. ub. wieku. - Przenieśli je polnymi drogami do kościoła, a tam przekazali kościelnemu Wiktorowi Kozikowi. Nawet księża nie wiedzieli, że w świątyni były przechowywane nasze sztandary. Problem pojawił się, gdy Kozik zmarł, bo tylko on znał miejsce ich ukrycia - opowiada Ernest Wolny.
Najpierw związkowcom udało się odszukać stary sztandar kopalni. Nieco później odnalazł się solidarnościowy symbol. Po reaktywacji Solidarności ówczesny przewodniczący związku w kopalni Stanisław Maczek zdecydował o powrocie sztandaru do siedziby organizacji zakładowej.