Wtorkowe rozmowy górniczych związków zawodowych z zarządem Kompanii Węglowej nie przyniosły takich rezultatów, które mogłoby odsunąć groźbę strajku w kopalniach. Referendum strajkowe zapowiedziane na 2 września nadal aktualne. Ta runda rozmów miała dwie odsłony. Pierwsza, w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, z udziałem wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka w roli mediatora, która z optymizmem kazała patrzyć na szanse zawarcia porozumienia pomiędzy związkowcami a zarządem KW. Druga odsłony rozmów, która odbyła się już w siedzibie Kompanii Węglowej i bez udziału Zygmunta Łukaszczyka, ten optymizm przygasiła.
- Mam wrażenie, że były to rozmowy pozorowane. Zarząd Kompanii nie chciał zrobić żadnego kroku w negocjacjach przed zaplanowaną na środę wizytą właściciela, czyli wicepremiera i ministra gospodarki Waldemar Pawlaka – powiedział Dominik Kolorz,szef górniczej Solidarności. Kolejną rundę rozmów zaplanowano na czwartek 26 sierpnia, w siedzibie Kompanii, ale już z udziałem wojewody.
Na razie trudno oceniać jaki wpływ na przebieg czwartkowych rozmów będzie miał wizyta wicepremiera Pawlaka. - Wydawałoby się, że minister gospodarki wiedząc o tym, jaka jest sytuacja w Kompanii, powinien spotkać się również z nami, ale jak na razie nie otrzymaliśmy od niego żadnego sygnału w tej sprawie – podkreślił szef górniczej „S”. - Obawiamy się, że zarząd zamelduje w środę Waldemarowi Pawlakowi: Panie premierze zadanie wykonane, zażegnaliśmy groźbę strajku, prowadzimy rozmowy, nie będzie niepokojów społecznych. Właściciel uspokojony wyjedzie, zarząd nadal będzie pozorował rozmowy, a konflikt pozostanie nierozwiązany – dodał Kolorz.
Formalnie spór zbiorowy pomiędzy górniczymi związkami zawodowymi, a zarządem dotyczy utrzymania poziomu zatrudnienia, poziomu wynagrodzeń i gwarancji funkcjonowania kopalń Kompanii. Jednaka zasadniczą przyczyną konfliktu jest dokument pt. "Strategia rozwoju i funkcjonowania Kompanii Węglowej SA w latach 2010 - 2015 z perspektywą do roku 2020". Według związkowców strategia zakłada likwidację kopalń, zwolnienia pracowników i trwałą likwidację kilkunastu tysięcy miejsc pracy.
Po tym jak na początku sierpnia górnicze centrale związkowe zapoznały się z założeniami tego dokumentu, natychmiast powołały Sztab Protestacyjno -Strajkowy i zdecydowały, że 2 września we wszystkich kopalniach oraz zakładach firmy odbędzie się referendum strajkowe. Na 31 sierpnia zaplanowano w kopalniach masówki informacyjne dla załogi. - Aby nie doszło do protestów, potrzebne jest jedno krótkie ustalenie: tę strategię wyrzucamy do kosza, siadamy i wspólnie pracujemy nad nowym dokumentem, w którym najistotniejsze będzie dobro ludzi – powiedział szef górniczej Solidarności, Dominik Kolorz.
Kilka tygodni temu Rada Nadzorcza Kompanii zaakceptowała główne założenia strategii, ale jednocześnie zaleciła wprowadzenie pewnych korekt. Dopiero po wprowadzeniu tych korekt dokument ma być przyjęty przez radę, a następnie przedstawiony do akceptacji właścicielowi, czyli ministrowi gospodarki Waldemarowi Pawlakowi.