Będzie specjalna sesja dąbrowskiej Rady Miasta poświęcona wyłącznie sytuacji salowych, które od trzech tygodni protestują w obronie swoich miejsc pracy. Odbędzie się ona wtorek 5 października. Taka decyzja zapadła podczas dzisiejszej, zwykłej sesji Rady, w której uczestniczyły protestujące salowe wspierane przez kolegów z Solidarności.
- Dobrze, że radni w końcu na poważnie zajęli się naszą sytuacją. Mam nadzieję, że na sesji w przyszłym tygodniu uda się wreszcie znaleźć rozwiązania naszych problemów. Radni mają prawne możliwości w tym zakresie. - mówi Elżbieta Żuchowicz, przewodnicząca Solidarności w dąbrowskim szpitalu. W tym posiedzeniu Rady Miasta wezmą również udział związkowi eksperci oraz przedstawiciele pozostałych stron sporu.
Dzisiejsza sesja przebiegła w dość gorącej atmosferze. Obradom przysłuchiwało się kilkadziesiąt salowych, a także członkowie Solidarności z kopalni Kazimierz-Juliusz oraz dąbrowskich zakładów pracy. - To wsparcie było dla nas ważne i potrzebna. Pokazało, że nie jesteśmy same z naszymi problemami, lecz że stoi za nami silna organizacja związkowa - podkreśla Żuchowicz.
Salowe na razie nie przerywają protestu okupacyjnego w dąbrowskim magistracie. Pozostaną tam na pewno do wtorku. Jeśli podczas specjalnej sesji nie uda się znaleźć rozwiązania ich problemu protest będzie kontynuowany.
Kilkadziesiąt salowych protestuje w dąbrowskim magistracie od ponad trzech tygodniu, bo firma Naprzód, która wygrała przetarg na sprzątanie dąbrowskiego szpitala, odmówiła przyjęcia ich do pracy na warunkach, na jakich były zatrudnione w firmie poprzednio sprzątającej szpital. Oczekują umów o pracę na czas nieokreślony i minimalnego ustawowego wynagrodzenia.