Salowe okupujące od wtorkowego popołudnia siedzibę Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej spędziły tam całą noc. Po godz. 9.00 rozpoczęła się kolejna runda negocjacji z udziałem Solidarności z dąbrowskiego Szpitala Specjalistycznego, przedstawicieli spółdzielni Naprzód i władz miasta.
- W składzie naszej grupy negocjacyjnej obok przedstawicieli zakładowej Solidarności jest także przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia Halina Cierpiał oraz związkowy prawnik. Salowe otrzymają wszelkie niezbędne wsparcie rzeczowe, finansowane z naszego solidarnościowego funduszu strajkowego - informuje Sławomir Ciebiera, wiceprzewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej "S". Dzięki jego interwencji poprawiła się też trochę sytuacja bytowa protestujących salowych. Dostały wodę, mogą też korzystać z toalet.
Trwająca od wtorkowego popołudnia okupacja jest efektem braku porozumienia pomiędzy reprezentującą salowe Solidarnością z dąbrowskiego szpitala a przedstawicielami spółdzielni Naprzód. Podmiot ten nie chce dać gwarancji zatrudnienia dla 70 salowych, które przejął wraz ze zleceniem na usługi sprzątania szpitala. Związkowcy twierdzą tymczasem, że obowiązkiem Naprzodu jest przejęcie i zatrudnienie pracowników. Powołują się na orzeczenia sądów w podobnych przypadkach.