Karykatura jak „gest Kozakiewicza”

dodano: 15-02-2012 21:36
Karykatura jak „gest Kozakiewicza”

Jest grafikiem, rysownikiem i członkiem Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury. Jego rysunki publikowane były m.in. w Przekroju, Szpilkach, Krakowskim Magazynie Kulturalnym i w Kulturze.

Witold Sas-Nowosielski, emerytowany współzałożyciel Solidarności w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach przyznaje, że rysuje od zawsze, ale jest artystą nieprofesjonalnym. - Jestem stuprocentowym samoukiem. Na serio zająłem się rysunkiem, gdy studiowałem na Politechnice Krakowskiej. Pierwszą wystawę zrobiłem w klubie tej uczelni „Pod Przewiązką”. Później prezentowałem swoje ekspozycje m.in. w EMPiK-u w Krakowie i w Katowicach, w Sali Marmurowej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, w Galerii ZPAP w Opolu, w tyskiej Galerii Teatru Małego i w Galerii Miejskiej w Gliwicach. Tych wystaw było już ponad dwadzieścia - mówi pan Witold. 

Nie ukrywa, że jego artystyczną wyobraźnię w dużym stopniu ukształtowały baśnie. Od lat inspiracje czerpie z powieści J.R.R. Tolkiena „Władca pierścieni”. - Tę lekturę odkryłem wiele lat temu, zanim zaczęli się nią zachwycać polscy czytelnicy. Dzięki niej powstał mój cykl 30. rysunków pt. „Bajki” - informuje pan Witold.  Z potrzeby reagowania na rzeczywistość Sas-Nowosielski zaczął też rysować karykatury i satyry. - To mój sposób na pokazanie otaczającej nas rzeczywistości „gestu Kozakiewicza” - przyznaje Sas-Nowosielski. W dorobku artystycznym rysownika znajduje się też pierwszy i jedyny w Polsce zbiór rysunków satyrycznych o taternictwie pt. „Jak ja kocham te góry”. Górska tematyka pojawiła się w jego twórczości nieprzypadkowo, bo od lat uprawia alpinizm, jest też dwukrotnym mistrzem wspinaczkowym.

Sas-Nowosielski przyznaje, że od lat fascynują go rysunki nieżyjącego już Daniela Mroza, ilustratora tygodnika „Przekrój”. - On jest moim mistrzem. To fenomenalny artysta, niedoceniony skarb narodowy. Teraz udało mi się namówić jego córkę Łucję do zorganizowania wystawy prac ojca w Katowicach. Będzie ją można obejrzeć w kwietniu w klubie „Marchołt”. Również w kwietniu zapraszam na najbliższą wystawę moich rysunków do Domu Kultury w Mikołowie - mówi Witold Sas-Nowosielski. 
 

Stop 67


Sala konferencyjna

Górnicza Solidarność