Związkowcy z Krajowej Sekcji Nauki NSZZ Solidarność protestują przeciwko małym nakładom na szkolnictwo wyższe, niskim płacom oraz patologiom związanym z wieloetatowością. Do nagłośnienia swoich postulatów wykorzystują internet.
Na stronie www.solidarnosc.org.pl/~ksn zbierane są podpisy pod apelem skierowanym przez związkowców do ministra nauki i szkolnictwa wyższego, premiera oraz parlamentarzystów . To część akcji protestacyjnej prowadzonej przez Solidarność z wyższych uczelni przeciwko proponowanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.
W ocenie związkowców z Krajowej Sekcji Nauki (KSN), projekt zawiera regulacje szkodzące uczelniom publicznym oraz ich pracownikom, nie gwarantuje zwiększenia poziomu finansowania państwowych szkół wyższych i w drastyczny sposób obniża ich rangę. Uderza również w organizacje związkowe, których uprawnienia miałyby przejąć senaty uczelni.
– Zebranie pod naszym apelem do ministra szkolnictwa wyższego, premiera i parlamentarzystów tysięcy podpisów będzie dla nas ważną legitymacją do dalszych działań. O jego podpisywanie prosimy wszystkich członków oraz sympatyków naszego związku – apeluje Kazimierz Siciński, członek prezydium KSN.
Jego zdaniem apel warto poprzeć nie tylko ze względu na przyszłość nauki oraz szkolnictwa wyższego, ale również w trosce o interes polskiej gospodarki, która w większym stopniu powinna być oparta na innowacjach oraz wynikach badań naukowych. – W ten sposób zatroszczymy się również o przyszłość młodego pokolenia, by nie było skazane na preferowane przez resort płatne studia prywatne. Zgodnie z projektem nowelizacji na uczelnie prywatne miałby zostać skierowany strumień finansowania. Niestety, kosztem uczelni publicznych, które zmuszone będą ograniczać nabór studentów – mówi Kazimierz Siciński.
Akcja zbierania podpisów pod apelem potrwa do czasu przedstawienia przez ministerstwo ostatecznej wersji projektu nowelizacji ustawy. Związkowcy mają nadzieję, że internetowe wsparcie dla działań KSN odniesie oczekiwany skutek i skłoni rząd do zmiany niekorzystnych dla uczelni publicznych zapisów tego projektu.