Filatelistyka może być pasjonująca

dodano: 20-01-2012 21:02
Filatelistyka może być pasjonująca

Jego filatelistyczną kolekcję tworzy ponad 30 klaserów. 58-letni pan Piotr Glagla, związkowiec z emeryckiej Solidarności z Kombinatu Koksochemicznego Zabrze szacuje, że w nich znajduje się kilkadziesiąt tysięcy znaczków pocztowych z całego świata. Kolekcjonowaniem znaczków zainteresował się jeszcze w szkole podstawowej. - Rodzice byli bardzo zadowoleni, że znalazłem dla siebie zajęcie i nie rozrabiam. Na początku zbierałem byle jakie znaczki, ale musiały być ładne, kolorowe. Na szczęście wyrosłem z tej bylejakości i zainteresowałem się konkretnymi seriami - mówi pan Piotr.

Przez 20 lat opłacał abonament za całe serie polskich znaczków. Jednak najbardziej interesowały go znaczki egzotyczne. - Pasjonowały mnie serie z Ameryki Południowej, Azji i wysp Pacyfiku. W tamtym czasach zdobyć je było bardzo trudno. Ale mój brat oraz jeden z moich znajomych również byli kolekcjonerami, którzy korespondowali z ludźmi z całego świata, dzięki czemu moja kolekcja wciąż się wzbogacała. Wymienialiśmy się znaczkami. Ja dawałem im polskie, a oni mnie egzotyczne. Ale też wiele egzemplarzy kupowałem w sklepach filatelistycznych - opowiada pan Piotr.

Pan Piotr przyznaje, że w swojej kolekcji nie ma bardzo drogich znaczków. - Dla mnie najcenniejsze są całe komplety znaczków z Filipin, na których opisana została historia tych wysp. Z nich dowiedzieć się można m. in. o wybuchach wulkanów na Filipinach, a także poznać polityków zasłużonych dla tego kraju. Z tych znaczków jestem najbardziej dumny - mówi pan Piotr.

Piotr Glagla potwierdza, że często potrzeba było kilkuletnich starań, by zdobyć brakujący do serii znaczek. On sam przez cztery lata zabiegał o zdobycie takiego egzemplarza. Ale za to miał ogromną satysfakcję, gdy już stał się jego posiadaczem. - Szkoda, że w dzisiejszych czasach filatelistyka przestała być modna. Ludzie kojarzą ją z minioną epoką. Teraz pasjonują się nią wyłącznie starsze osoby, ale jest nas coraz mniej. Sklepy filatelistyczne też zostały pozamykane. Może właśnie dlatego, teraz nie zależy mi już tak bardzo na zdobywaniu nowych znaczków. Przestałem być takim zapaleńcem, jak kiedyś. Nie mam dzieci i właściwie nie będę miał ich komu przekazać. Moją kolekcję uzupełniam tylko o interesujące znaczki okolicznościowe - mówi Piotr Glagla.
 

Stop 67


Sala konferencyjna

Górnicza Solidarność