Dam ci sera na pierogi

Kampania wyborcza wchodzi w decydującą fazę, w związku z czym po cichu liczyliśmy, że szanowni kandydaci, ich sztaby, czy partyjni koledzy dostarczą nam pożywki do niniejszej rubryki. Srodze się zawiedliśmy. Od dawna mamy poczucie, że każda kolejna kampania jest coraz bardziej nudna, pozbawiona treści i coraz głupsza, ale – nad czym szczególnie ubolewamy – w zupełnie niezabawny sposób. Niestety tak jest i tym razem, a mądrzej już raczej nie będzie. Gdy kilka dni temu głównym tematem kampanii stała się kwestia LGBTQWERTY, straciliśmy na to wszelką nadzieję. Na znak obywatelskiego sprzeciwu wobec bombardowania nas przez polityków i media kompletnymi głupotami i wymyślonymi problemami ogłaszamy w niniejszej rubryce ciszę wyborczą już teraz, choć do tej oficjalnej został jeszcze tydzień z okładem. Co za dużo, to niezdrowo. 
 
Na szczęście na polityce świat się nie kończy. Np. kilka dni temu funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Legnicy otrzymali zgłoszenie dotyczące dzika grasującego na jednym z osiedli. Dokładna treść zgłoszenia brzmiała następująco: „dzik zjadł dzieciom pierogi i warczał na nie”. Lokalne media doniosły, że dzielni mundurowi bezzwłocznie udali się na miejsce napaści rabunkowej i zatrzymali sprawcę. Niestety nie wiemy, jakie sankcje spotkały łakomego zwierzaka, czy poszkodowane dzieci dostały nową porcję pierogów, ani nawet czy te pożarte przez dzika były ruskie czy z truskawkami. Nie wiemy i strasznie tego żałujemy. Każda z tych informacji wydaje nam się ciekawsza od tego, czy ktoś woli chłopców czy dziewczynki i czy wygodniej mu w spodniach czy w sukience. 
 
Na koniec wieść z działki samorządowej. Od momentu wejścia naszego kraju do UE ważnym zadaniem każdego szanującego się samorządu lokalnego jest pozyskiwanie pieniędzy z rozmaitych funduszy, programów i projektów. Niedawno opolska delegatura NIK skontrolowała jak gminy z tego województwa radzą sobie z realizacją projektów związanych z zapewnieniem bioróżnorodności. Szczególną uwagę kontrolerów zwróciła gmina Paczków, która złożyła wniosek o dofinansowanie działań na rzecz ochrony kulinka płonnego, gatunku ptaka zagrożonego wyginięciem. Przedsięwzięcie należałoby uznać za szlachetne i godne pochwały, gdyby nie drobny szczegół. Mianowicie nauce nie jest znany ptak o tej nazwie, więc tym samym konieczność jego ochrony wydaje się być mocno dyskusyjna. Pewnie już domyślacie się pointy całej historii, ale z kronikarskiego obowiązku ją odnotujemy. Wniosek gminy Paczków został rozpatrzony pozytywnie i środki na ochronę kulinka płonnego zostały przyznane. Kurtyna.
 
Gospodzki&Podróżny